Pojechałem po race. Jest takie rancho przy drodze wyjazdowej z naszej wioski, na którym stoi buda. Przez większą część roku wygląda na porzuconą, ale przed Sylwestrem oraz przed świętem Czwartego Lipca ożywa – zostaje oświetlona dwoma wojskowymi reflektorami, do tego ktoś wiesza na niej lampki oraz ustawia obok, tuż przy drodze, namalowany szprejem na desce prosty znak: FAJERWERKI. Tam właśnie poj...Czytaj dalej →
Idziemy dziś z Wrzodem o 11.03 ze Starego Obozu do Nowego Obozu na wtorkowe lekcje akrobatyki. Nie możemy się nagadać. W pewnym momencie siadamy przy ognisku pod Nowym Obozem żeby zjeść potrawkę z chrząszcza. Tam, przechadzający się po okolicy członek Bractwa, lekko zjarany, pyta:
bądź mno lvl 35
posiadaj farmę
żona typowa kura domowa
te Hilda co na obiad?
rzepa
kurwa znowu
ej Lobart
rzepa się skończyła
weź skocz
kurwa nie chce mi się
JUŻ!!!!one!one
dobra dobra już idę
podbija typek lvl 1
w samej piżamie
w dodatku cały czas chodzi z kijem przy dupie
CZEMU WKROCZYŁEŚ NA MÓJ TEREN?
potrzebuję ubrania
70 sztuk...Czytaj dalej →
Stary Obóz: Witaj chłopcze! Mamy koncerty, ogniska, integracyjne palenie zioła z przedstawicielami Bractwa!
Bractwo: Witaj przybyszu! Może uraczysz się bagiennym zielem a potem pójdziemy na plac świątynny pośpiewać razem piosenki?
Nowy Obóz: Ej no, jest karczma na środku jeziora, ale jest dobrze w chuj nie, tylko albo zapłacisz albo musisz założyć taką ciudrachę na dupsko, bo Cie nie wpusz...Czytaj dalej →