Nie jestem jakimś specjalnym fanem imprez, właściwie to raczej niechętnie przyjmuję zaproszenia na wszelkie masowe spotkania na których przez większość czasu udajesz, że dobrze się bawisz oglądając pary wkładające sobie języki do gardeł i różnych innych miejsc. Plus, nigdy w życiu nie tańczyłem i w zasadzie uważałem tę umiejętność za raczej niepotrzebną. Machanie łapami i komiczne stepowanie w ryt...Czytaj dalej →