bądz mną anon level wtedy 16. historia zaczeła się 2 dni przed moimi urodzinami rozdałem własnoręcznie napisane listy z adresem a wychowczyni powiedziała że to urocze że w tych czasach stać kogo na więcej niż tylko sms przez telefon mame upiekła tort tate zawiesił nadmuchane balony miał być grill, planszówki a nawet piniata z konfeti i cukierkami
Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.
Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie pierdolnięta. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.
Puka do ciebie do drzwi sąsiadka
studentka 8/10
otwierasz, a ona do ciebie tak nieśmiało
że chciałaby pożyczyć cukier
mówisz jej, żeby weszła do środka
bo na klatce zimno, a ona w samym szlafroku
powiedziała, że jesteś taki miły i troskliwy
zamykasz za nią drzwi
prowadzisz ją do kuchni
bierzesz szklankę i zaczynasz powoli przesypywać
wtedy ona łapie ciebie z...Czytaj dalej →
Dosc dawno juz przestalem przejmowac sie ludzmi w bloku. Byl czas, ze wstawalem o 4H00 do pracy, chodzilem na paluszkach, zeby nie utrudniac zycia tym, ktorzy moga jeszcze sobie pospac. Wychodzac z mieszkania, staralem sie nie halasowac otwierajac i zamykajac drzwi. Generalnie robilem wiele dziwnych rzeczy, zeby ta komunistyczna holota dookola nie doznala z mojego powodu jakiegokolwiek uszczerbku ...Czytaj dalej →