W podstawówce chodziłem do klasy z takim Bobkiem.
Ani ładny ani brzydki, ubrania koloru żadnego, można było przesiedzieć z nim
w ławce trzy lata i nie zauważyć, że taka osoba w ogóle istnieje. Nawet imię miał jakieś takie, kurwa,
zwyczajne. Kto daje synowi na imię Robert?
W tamtych czasach nikt jeszcze nie znał takich p...Czytaj dalej →
Uważacie się za przegrywów?
Pomyślcie o Elvrichu. To koleś, który zakochał się w dziwce. Zapewne też płacił xD. Ba, nawet dał się jej wyruchać na wydostanie jej z miasta, a wtedy spotkał go naturalny los. Spotkała kogoś innego, to bez wahania go porzuciła, dla przypadkowych bandytów, byle tylko pozbyć się spierdoliny bredzącej o miłości do niej. Nie stawiał oporu, grzecznie dał się bandytom za...Czytaj dalej →